"Kandyd" rola zła

„Kandyd” rola zła

Promocja i Reklama

Akcja utworu rozgrywa się w wielu miejscach, gdzie bardzo często zmieniają się błyskawicznie realia, można to zauważyć na przykład, gdy raz są to krainy, które rzeczywiście istnieją Westfalia, Portugalia, czy Turcja, a raz fikcyjne, wręcz legendarne ziemia Uszaków, Eldorado.

„Kandyd” rola zła

 

Sam czas akcji w znacznym przybliżeniu opowiada o trzęsieniu ziemi w Lizbonie, które miało miejsce w 1755 roku, ale liczne epizody wskazują na późniejszy okres. Autor nie zbyt dbał o chronologię, dlatego utwór zawiera wiele zaburzeń.

To właśnie niewierność w Kandydzie jest ważna i istotna jej nie zgodność z faktami, lecz samo przesłanie utworu, wpisało się jako dzieło, w wyobrażeniu o świecie. W utworze przewijają się tragiczne doświadczenia, zawiera smutne przygody tytułowego bohatera, które stanowią w tym dziele pretekst do ośmieszenia optymistycznego filozofa Gottfrieda Wilhelna Leibinza. Niemiecki filozof a za razem matematyk opublikował między innymi dzieło, które przedstawia ogólną koncepcję wszechświata. Nazwany one zostały teorią monad, która w skrócie mówiła o, tym że u podstaw znajduję się ciało organiczne, na samym zaś szczycie monada jest Bóg.

Za razem to ten ostatni stworzył ową teorię, to Bóg nadał harmonię, ład. W Kandydzie Woltera uznał on poglądy Leibniza za mało wiarygodne, gdyż tytuł utworu pamiętajmy to w tłumaczeniu optymizm, która zapowiada, że krytyka będzie obejmowała w pierwszej kolejności optymizmu owej filozofii. Sam Kandyd był uczniem Panglossa, ale bardzo wiele razy w trudnych sytuacjach został pozostawiony, został otoczony złem, gdzie cały czas stawał się ofiarą przemocy, licznych oszustw. Kandyd odrzucił filozofię Panglossa, ale nie popadł w pesymizm, zajmuje się uprawą własnego ogródka, izolując się znacznie od złego świata, praca na roli staje się jego głównym zajęciem.

Teraz praca na roli jest dla niego źródłem wewnętrznego ładu, gdzie doprowadza go do spokoju, dzięki niej znalazł najlepsze miejsce na ziemi. Rzetelna praca w utworze jest autentyczną wartością nadającą sens. Całkowicie odmienne stanowisko od wyobrażeń Panglossa reprezentuje w utworze Marcin, który jest zwolennikiem skrajnego pesymizmu, widzi czarny obraz świata. Według Marcina światem rządzi diabeł, bo tylko on może zgromadzić dużo zła, okrucieństwa.

Całe zło świata nie przekracza natomiast krainy Eldorado. W tyj miejscu niema religii i filozofii, zatem niema wojen czy waśni. Kształt realnego świata to kolejny wielki temat utworu, mianowicie Wolter jako obserwator rzeczywistości dał w utworze przygnębiający obraz czasu, w którym przyszło mu samemu żyć. Wolter głosił swoją etykę sprawiedliwość, oraz ulgi w cierpieniu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o